(Nie mylić ze światłowstrętem)
Czytaj dalej „Światowstręt”Upał czy pełzająca depresja?
Skąd wiadomo co mnie zabija?
Czytaj dalej „Upał czy pełzająca depresja?”Coraz dalej
Kiedy świat codzienny staje się coraz odleglejszy.
Czytaj dalej „Coraz dalej”Dzień walki z depresją
Subiektywnie i (nieco) obiektywnie.
Czytaj dalej „Dzień walki z depresją”Zimowa samotność
Kiedy wszyscy zamykają się w domach robi się strasznie pusto.
Czytaj dalej „Zimowa samotność”Dzień odpoczynku dla zszarganych nerwów
Wypada dzisiaj – 28. października 🙂 Poświętujmy!
Czytaj dalej „Dzień odpoczynku dla zszarganych nerwów”Produktywność
Jeżeli twoje działania nie są produktywne, to znaczy, że jesteś nikim.
Czytaj dalej „Produktywność”Różnice czy podobieństwa?
Czy więcej nas dzieli, czy łączy?
Czytaj dalej „Różnice czy podobieństwa?”Stawanie na nogi
Kiedy antydepresanty zaczynają w końcu działać.
Czytaj dalej „Stawanie na nogi”Spektakularny meltdown
Czyli totalne załamanie.
Czytaj dalej „Spektakularny meltdown”W depresyjnym dołku
Pani Depresja miała odpuścić nieco, a ona wcale nie zamierza… (?)
Czytaj dalej „W depresyjnym dołku”Depresja, sezon letni
Zmiany, brak równowagi w życiu, stres i niepokój – to wszystko prowadzi w jedno miejsce. Ciemne, czarne, zamknięte przed światem. Depresja.
Czytaj dalej „Depresja, sezon letni”Rozsypka
Mam wrażenie, że wszystko, co udało mi się zbudować przez ostatni rok, pękło i rozsypało się w milion drobnych elementów.
Czytaj dalej „Rozsypka”Depresja
Przychodzi czas kiedy musi wrócić. Niestety.
Czytaj dalej „Depresja”W oczekiwaniu na meltdown
Nadciąga melt – załamanie psychiczne. Czuję to. I zupełnie nie wiem co mam zrobić żeby nie nadeszło.
Czytaj dalej „W oczekiwaniu na meltdown”Jesienna chandra
Jak zwalić kiepskie samopoczucie na pogodę, zapominając jednocześnie, że trzeba brać antydepresanty.
Czytaj dalej „Jesienna chandra”Bezradność
Następny stopień w dół, w otchłań. Krok dalej niż bezsilność.
Czytaj dalej „Bezradność”Czego nie widać
Z okazji tygodnia zdrowia psychicznego, który właśnie minął, miałam ochotę opisać moje korowody z polską psychiatrią i psychologami. Ale napiszę o czymś innym, bo wczoraj wieczorem powaliło mnie jedno info.
Czytaj dalej „Czego nie widać”Falowanie nastrojów
Jednego dnia jest spoko, czuję się świetnie i mam ochotę się mierzyć ze światem. Następnego przychodzi czapa – nie da się wstać z łóżka, pojawia się zniechęcenie, marudzenie i lęk. Te zmiany z góry na dół i z powrotem nazywam falowaniem nastrojów.
Czytaj dalej „Falowanie nastrojów”