Wypalenie. Wyczerpanie. Odmowa.
Czytaj dalej „Burnout”Chwiejna równowaga
Po totalnym, lutowym załamaniu udało mi się osiągnąć jako taką równowagę. Nie oznacza to wcale że jest stabilna i trwała.
Czytaj dalej „Chwiejna równowaga”Stawanie na nogi
Kiedy antydepresanty zaczynają w końcu działać.
Czytaj dalej „Stawanie na nogi”Spektakularny meltdown
Czyli totalne załamanie.
Czytaj dalej „Spektakularny meltdown”Multitasking
Zauważyłam, że tym, co mnie najbardziej pali psychicznie, jest ta cała masa różnych pierdułek dnia codziennego, które zwalają się na głowę bez zapowiedzi i bez ładu i składu.
Czytaj dalej „Multitasking”Zwątpienie
A jeżeli wszystko to, co robię, by poprawić sobie komfort życia w nieswoim świecie, nie zadziała?
Czytaj dalej „Zwątpienie”Przemęczenie
Co się dzieje jak człowiek zaniedba Aspergera i probuje żyć, jakby nie miał ograniczeń? Kończą się zasoby, pojawia się przemęczenie i melt.
Czytaj dalej „Przemęczenie”Kiedy przyjdzie melt?
Czasami przychodzi z zaskoczenia, a czasami można go przewidzieć. Skąd wiadomo że się zbliża?
Czytaj dalej „Kiedy przyjdzie melt?”Bez energii
Czy to zmęczenie zimą, czy zbyt wiele rzeczy, które pozostają wciąż niejasne? Autystyczne dzwonki alarmowe już dzwonią.
Czytaj dalej „Bez energii”Między shutdownem a meltdownem
Między shutdownem i meltdownem jest jeden bodziec za dużo.
Czytaj dalej „Między shutdownem a meltdownem”Akceptacja diagnozy spektrum autyzmu [po diagnozie]
Chyba ostatni, ale jak bardzo oczekiwany, etap po diagnozie spektrum autyzmu w wieku dorosłym.
Czytaj dalej „Akceptacja diagnozy spektrum autyzmu [po diagnozie]”Dwa rodzaje meltdownu – wewnętrzny i zewnętrzny
To, co się dzieje od czterech dni, uświadomiło mi, że meltdown wcale musi być wybuchem. A nawet wręcz przeciwnie.
Czytaj dalej „Dwa rodzaje meltdownu – wewnętrzny i zewnętrzny”Poświąteczne refleksje
I po świętach. Cieszę się, chociaż w tym roku nie obyło się bez spektakularnych meltów.
Czytaj dalej „Poświąteczne refleksje”Świąteczny melt
Miało być inaczej, a skończyło się jak zwykle. Tym razem zderzenie z neurotypowym było jak dzwon z ciężarówką. Wystarczyły dwa zdania.
Czytaj dalej „Świąteczny melt”Bez emocji [po diagnozie]
Wyprało mnie z emocji. Być może to kolejny etap po diagnozie Zespołu Aspergera (vel spektrum autyzmu)?
Czytaj dalej „Bez emocji [po diagnozie]”W meltdownie
I już. Posypało się. Teraz można po raz kolejny zacząć zbierać rozbite kawałki do kupy i próbować skleić w całość.
Czytaj dalej „W meltdownie”W oczekiwaniu na meltdown
Nadciąga melt – załamanie psychiczne. Czuję to. I zupełnie nie wiem co mam zrobić żeby nie nadeszło.
Czytaj dalej „W oczekiwaniu na meltdown”Złamanie, meltdown – i co potem?
Przytrafia się osobom z Zespołem Aspergera, czy tego chcą, czy nie. Przychodzi moment, w którym nagle wszystko się wali: i próby udawania normalnych, i wpisywania się w neurotypowy świat, i ogarnięcia o co chodzi ludziom. Następuje spektakularne załamanie – meltdown. I co dalej?
Czytaj dalej „Złamanie, meltdown – i co potem?”Depresja i melt
Depresja i meltdown to dwóch, nieodłącznych towarzyszy dorosłego życia z Aspergerem. Coraz częściej zastanawiam się nad różnicą między nimi.
Czytaj dalej „Depresja i melt”