Jesienny świat Hansa

Najpierw w pełnych kolorach. Potem w szarościach i smutku.

Jesień jest jak moje życie.

Czasami piękna, fascynująca. Sprawiająca niekończące się zachwyty pięknem i mądrością Natury. Jest każdym przejawem, każdym kolorem, każdym małym szczegółem. Ciesząca oko, przeznaczona tylko dla mnie, tylko mnie odsłaniająca swoje momenty, chwile i zakamarki. Które zaraz znikną, ale ja zostawię je pod powieką. Widowisko dla tych, którzy są akurat tu i teraz. Ulotne. Cudowne. Niewiarygodne. Nie do powtórzenia. Nie do uchwycenia.

Jest też druga część jesieni. Ta częstsza? Bardziej obecna? Mocniej odczuwalna? Szarości i cienie. Mgły i wilgoć rozpraszająca zimno. Smutna. Ponura. Zniechęcająca. Jednocześnie czasami zaskakująca. Cicha. niosąca spokój i przygotowania do odpoczynku. Coś się kończy. Niosąca nadzieję, na piękną, białą zimę. I nowy rok, który może okaże się lepszy? Może w końcu wszystko się ułoży? Uspokoi? Będzie zwyczajne i bez żadnych fajerwerków? Byłoby miło…

Dodaj komentarz

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑