Książka, która idealnie pasuje do kategorii w głowie. Wreszcie znalazłam chwilę by ją przeczytać.
Jest zapisem myśli, skojarzeń, przemyśleń i idei, które gdzieś tam sobie płyną swobodnie i nikt nie próbuje ich powstrzymać. Tak jak otaczający świat: są jakąś ilustracją, biegną swoim, nieznanym, rytmem i żyją według swoich zasad. To książka, gdzie nie ma wartkiej akcji i sensacyjnego zakończenia. To kilka dni w autystycznej głowie, gdzie rzeczywiste przeplata się z wyobrażonym, estetyka miesza się z naturalizmem, a neurotypowa rzeczywistość próbuje dobrać się do tej autystycznej.
Podobało mi się. Lubię styl Doroty; to, że pozwala swobodnie płynąć myślom. Tak samo mam w swojej głowie, więc tonę wręcz w tych jej rozmyślaniach. Książka zostawiła mnie w miłym oderwaniu od rzeczywistości, w moim świecie. Z opisywaniem świata zdaniami z przeczytanych właśnie stron, przyglądaniem się bezwładowi tego, co mnie otacza i postrzeganiem wszystkiego jakby zza zasłony.
Podobnie jak Cukry, również Pustostany trafiają na listę warto przeczytać. Czekam na ciąg dalszy (Czerwony Młoteczek już jedzie!)
Dorota Kotas „Pustostany”
Wydawnictwo Niebieska Studnia, 2020

Dodaj komentarz