Powrót paniki

Nagle, bez ostrzeżenia, od razu z rana – wróciła.

Ścięła z nóg, zabrała siły, zostawiła jak zmięty papier z pytaniami o co chodzi. Czy to koniec wakacji i konieczność powrotu do normalnego funkcjonowania? Powódź? Zagubienie w relacjach? Bezwładność i bezład świata?

Nie mam pojęcia.

Coraz bardziej męczy mnie życie.

2 myśli na temat “Powrót paniki

Dodaj własny

Dodaj odpowiedź do ja-i-hans Anuluj pisanie odpowiedzi

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑