Dieta przeciwlękowa [książka]

Pokazanie zależności między jedzeniem a zdrowiem psychicznym

Książka wpisuje się w to, o czym mówi się coraz głośniej – o nutripsychiatrii, czyli wpływie diety na stan psychiczny. Uma Naidoo jest lekarzem psychiatrą, który się tym zagadnieniem zajmuje. Efektem jej pracy jest m.in. powyższa książka.

Książka podzielona jest na trzy duże rozdziały. Pierwszy opisuje sam problem, czyli z jednej strony lęk i jego specyfikę, a z drugiej dietę i jej wpływ na mózg. Autorka pisze o wpływie mikrobioty w jelitach na funkcjonowanie organizmu, pokazuje jak ją niszczymy złym odżywianiem i jak psujemy sobie odporność. To prowadzi z kolei do stanów zapalnych, które nie są obojętne dla zdrowia psychicznego.

Drugi rozdział to rozwiązanie problemu – omówienie składników makro / mikro, substancji bioaktywnych, ziół i przypraw oraz ich wpływu na ciało. Na końcu rozdziału jest zestawienie tego, co działa korzystnie na układ nerwowy.

W trzecim zaś rozdziale tworzymy swój plan żywieniowy i nową dietę. Na końcu książki są również „antylękowe” przepisy.

Czy to rewolucyjny przewodnik? Tego nie wiem. Ale z pewnością kompleksowo pokazuje obraz jak ciało musi współpracować i funkcjonować żeby człowiek dobrze się czuł. Jest również naukowo potwierdzone, że niektóre składniki są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego (a więc i braku lęku) – m.in. witaminy z grupy B, kwasy omega-3, antyoksydanty. Nie ma jednak co oczekiwać, że 3 garście orzechów dziennie czy suplementy wyleczą nas z lęku… To raczej jako dodatkowy element którym można się wesprzeć w walce z paniką. Kilka takich elementów może zrobić naprawdę wielką różnicę.

Ciekawe, warto przeczytać dla samej wiedzy. Potestować też nie zaszkodzi.


Uma Naidoo „Dieta przeciwlękowa. Rewolucyjny przewodnik”

JK Wydawnictwo, Łódź 2024

2 myśli na temat “Dieta przeciwlękowa [książka]

Dodaj własny

  1. Nie, w takie czary-mary to ja nie wierzę, szczególnie że ów słynny, tajemniczy stan zapalny jest odpowiedzialny za całe zło tego świata w każdej książce o podobnej tematyce. Owszem, są składniki, które mają dobroczynny wpływ na układ nerwowy, ale to wiedza powszechna. Nie jest też tajemnicą, że do pełni dobrego samopoczucia wystarczy dobrze się odżywiać, prowadzić zdrowy tryb życia, fundować sobie przyjemności i wypoczywać. Tajemniczym składnikiem jest tu konto rentierskie, wypełnione funduszami pozwalającymi na sfinansowanie czterech, wcześniej wymienionych warunków.

    Polubienie

  2. Od kiedy pamiętam dolny odcinek przewodu pokarmowego dawał o sobie znać. Problemy te pojawiały się nagle, a potem znikały aby wrócić w nieoczekiwanym momencie. Z racji braku regularności nikt nie poświęcił im należytej uwagi.

    Domowe eksperymenty z dietami wynikały z mody. Trochę przez przypadek wyszła u mnie nietolerancja na mleko oraz produkty pochodne. Starsze pokolenie dziwiło się bo jak to głosiły miejskie legendy nabiał to samo zdrowie. Podobnie miało się z smażonymi potrawami.

    Starszyzna wyjechała na zachód. Mi przyszło dzielić skromną powierzchnię z ciotką. W któreś piątkowe popołudnie objawy dały o sobie znać. Towarzyszyło mi uczucie pełności, nie miałem apetytu, do tego pojawił stan podgorączkowy. Ciotka będąc przerażona sytuacją dała mi zastrzyk. O ile temperaturę udało się zbić o tyle nie czułem się specjalnie lepiej. Dostałem czopek na przeczyszczenie. Z racji braku efektów uruchomiliśmy wlewnik. Dość dobrze zniosłem litrową lewatywę. Ta jednak nie dała spodziewanych efektów więc otrzymałem głęboką. Ta również nie wiele dała. W sobotę rano rodzinna wypisała skierowanie na gastroenterologię. Po tygodniu badań orzeczono u mnie nietolerancję glutenu w wersji łagodnej.

    Nietolerancja objawia się między innymi zapaleniami które dotykają najbardziej wrażliwe obszary. 

    Polubione przez 1 osoba

Dodaj komentarz

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑