Sarah Hendrickx

Badaczka autyzmu i… aspie. Pisze o zespole Aspergera od strony naukowej wzbogacając to własnymi doświadczeniami.

Napisała kilka książek o kobietach w spektrum autyzmu, ale po polsku wydano tylko jedną.

Kobiety i dziewczyny ze spektrum autyzmu. Od wczesnego dzieciństwa do późnej starości.

Wydawnictwo UJ, 2018

Dla mnie kolejna pozycja na liście lektur obowiązkowych. Bardzo ciekawie napisana książka, uwzględniająca kobiecą specyfikę Aspergera.

Sarah odwołuje się do prowadzonych przez siebie badań i przytacza wiele cytatów kobiet w spektrum autyzmu, co pozwala pokazać jego rozciągłość, specyfikę i złożoność. Ciekawe są rozdziały o macierzyństwie (nie natknęłam się na razie na ten temat w innych książkach) i starości osób dorosłych z Aspergerem.

Sarah napisała jeszcze kilka książek po angielsku. Jak uda mi się zdobyć i przeczytać, to opiszę, ale tytuły są obiecujące:

  • Asperger Syndrome and Alcohol – wiadomo 🙂
  • Asperger Syndrome and Employment
  • Love, Sex and Long-term Relationship

7 myśli na temat “Sarah Hendrickx

Dodaj własny

  1. Jestem już z miesiąc po lekturze wydania drugiego uzupełnionego Kobiety i dziewczyny w spektrum autyzmu. Od wczesnego dzieciństwa do późnej starości (Wydawnictwo UJ, 2025). Plusy: specyfika kobiecego spektrum, empatia, informacje naukowe poparte badaniami i historie z życia. Minusy: czasami za bardzo optymistyczna, że kobietom z autyzmem wszystko może się udać w edukacji, niewiele wspomniane o trudnościach z przyswajaniem wiedzy niewynikających z problemów społecznych, oraz bardzo słaby rozdział o odżywianiu napisany przez córkę autorki (w Twoim wydaniu go nie ma); kompletnie zepsuty temat. Wspomniano o trudnościach sensorycznych z jedzeniem i o rutynie, ale nie ma ani słowa o tym, jaka dieta może być odpowiednia (jest osobista historia autorki, jak ona poradziła sobie z częstym głodem) dla autystycznej osoby.

    W tym miejscu ucięło mi pół komentarza, a ponieważ nie znoszę takich sytuacji, nie mam ochoty pisać od nowa. Napiszę więc krótko: dieta keto utrzymuje stabilny poziom energii.

    Polubienie

      1. Jak to powiedziała lekarka, która zaleciła mi keto: wyniki badań są takie, jakie kto zleci (a zlecają firmy farmaceutyczne). 🙂 I to jest niestety prawda: lepiej przepisać tabletki/zastrzyki na otyłość, a przy okazji dać zarobić producentom owsianek i „zdrowego pieczywa pełnoziarnistego”. Ja nikogo nie zachęcam do keto, nie jest to łatwa dieta, ale uważam, że warto o niej mówić, zwłaszcza w kontekście pracy mózgu (mózg lubi ketony). Czytam i słucham na temat tej diety; w Polsce promują ją Bracia Rodzeń, wydali książki, w których publikują wyniki niezależnych badań. Ale też nie jest tak, że trzeba być na keto; istnieje coś takiego jak LCHF (low carb, high flat), gdzie ograniczamy węglowodany, ale nie na tyle, by wpaść w ketozę. Nawet Bracia Rodzeń o tym piszą w książce: nie chodzi o to, żeby obawiać się, czy „nie wypadnę z ketozy”, tylko o elastyczność metaboliczną. Będąc na keto/LCHF, mogę od czasu do czasu zjeść coś słodkiego i nie mam nagłych skoków insuliny, bo mój organizm wie, co robić. I pewnie, że wolałabym jeść makaron i bułki, ale nie mogę. 🙂 A stłuszczenie wątroby (o którym piszą w linku) występuje, niestety, nawet u dzieci, a wynika ze spożywania fruktozy (niealkoholowe stłuszczenie wątroby). Nasz organizm nie potrzebuje cukru z zewnątrz; sam go sobie wytworzy w procesie glukoneogenezy. Ale tak jak mówię: jeśli komuś służy zwykła dieta, w porządku. Ja się cieszę, że mój dzień nie kręci się już wokół jedzenia i że nie mam mgły mózgu z powodu hipoglikemii (i hiperinsulinemii).

        Polubienie

  2. Przy okazji (tak mi się przypomniało – nie będzie o keto :)), czy polecasz jakieś dobre książki w temacie ADHD w połączeniu z autyzmem bądź bez tego? Ale coś normalnego i aktualnego. W Polsce teraz wyrastają jak grzyby po deszczu, ale chyba wolę zagraniczne, przetłumaczone. Kiedyś gdy na subreddicie AutismInWomen napisałam post, to mi odpowiedzieli: „To wygląda jak ADHD” i ogólnie poczułam się tam potraktowana z góry, ale myśl w głowie została.

    Polubienie

    1. Jedną czytam, jest spoko – konkretny opis objawów, funkcjonowania. Będę o niej pisać na blogu – mogę polecić już teraz: Sarah Jones AUDHD Women. Druga książka wciąż w drodze. Jak będzie warta polecenia to też napiszę.
      Jak chodzi o ADHD bardzo polecają Jóźwiaka „Z tego się nie wyrasta” – mam, ale jeszcze nie czytałam. Reszta książek o ADHD z którymi miałam do czynienia (po polsku) to poradniki jak sobie zorganizować chaos i że masz kupę mocnych stron i och, ach, supermoce. Jakoś mnie nie porwały.

      Polubienie

      1. Dzięki! Po przejrzeniu oferty na Amazonie widzę, że jest sporo książek z „AuDHD” w tytule. Z jednej strony autyzm, który ciągnie do środka, do wycofania w siebie, z drugiej ADHD, które ciągnie na zewnątrz; to musi być strasznie męczące, takie trochę dwubiegunowe. W sumie sama czuję się podobnie przez całe życie: chciałabym powiedzieć: „Dajcie mi święty spokój, jestem zmęczona”, a zarazem: „Nudzę się, nudzę się, nudzę się”. Poszukiwanie dopaminy rujnuje mi umysł, a zarazem mnie wyczerpuje. Jakby dwie natury chciały walczyć ze sobą. Ale nie wiem, czy o to chodzi w AuDHD – tak to sobie wyobrażam, bo sama wpadam ze skrajności w skrajność.

        Polubienie

Dodaj odpowiedź do ja-i-hans Anuluj pisanie odpowiedzi

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑