Inność

Tym, co jest odmieniane w każdym przypadku przez osoby ze spektrum autyzm, jest słowo inność.

W tym temacie mam takie same doświadczenia jak inni aspies. Inność towarzyszy mi od zawsze. W szkole, zawsze poza grupkami i klikami. W domu, zawsze inaczej niż się oczekuje. Interpretacja, zawsze z innej strony i z innym kontekstem. Zachowania, zawsze nie takie jak trzeba, niedopasowane, nieadekwatne. Reakcje, zawsze zupełnie od czapy i zawsze nacechowane czyjąś oceną, że to nie wypada, albo że jestem taka albo taka.

Inność jest dla mnie poczuciem obcości. Jakby świat nie należał do mnie, jakbym znalazła się w nim przez pomyłkę. Los rzucił mnie na złą planetę. Nie rozumiem jak ona działa. Męczy mnie jej styl funkcjonowania. Nie chcę tu być. Nie chcę doświadczać, nie chcę czuć, nie chcę myśleć, bo z każdej strony wyziera na mnie inność. Wskazuje palcem w oskarżającym geście.

Poczucie obcości nie jest niczym zaskakującym. Chyba każdy człowiek czuje się odrębny od innych, bo to definiuje kim jest. Jednak w przypadku osób z zespołem Aspergera inność ma również drugie oblicze. To poczucie odrzucenia, niedopasowania, nieakceptacji. Podszyte frustracją i depresją.

Jak można żyć w świecie, który działa według niezrozumiałych zasad?

Jak dopasować się do stereotypów i wymogów lub znaleźć siłę, żeby im zaprzeczyć?

Dlaczego trzeba zrezygnować z siebie, by stać się częścią całości? Jaki będzie tego koszt?

Dlaczego, żeby być sobą, trzeba coś utracić?

Z poczucia inności rodzi się złość. To naturalny mechanizm. Ktoś mi mówi, że mam być inna, ktoś każe mi żyć według tego, co on uważa za stosowne. Nie chcę. Dlaczego mam to robić? Dlaczego mam się dopasowywać do czyichś wyobrażeń? A może ktoś dopasuje się do moich?

Marzenie.

Człowiek jest istotą społeczną, szuka wsparcia w grupie. To pewnie atawizm – samotny łowca nie miał szans z drapieżnikiem, ale grupa umiała sobie z nim poradzić. Przywykliśmy do tego, by „odbijać się” w opiniach innych, w ich ocenach. A te bywają dla aspies brutalne, bo ludzie interpretują świat według własnych doświadczeń, nie zostawiając miejsca na niedopowiedziane i różne. Nie nadając wartości różnorodności, bez której społeczeństwa będą się deteriorowały i niszczały. Pożerały same siebie, kręcąc się w bezmyślnej pętli wszyscy jesteśmy tacy sami i jest pięknie.

Czy teoria umysłu jest tylko konstruktem? Czy brakuje nam zwyczajnej empatii i otwartości?

Dzień dobry smutku, witaj w czwartek.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: