Kompromisy

Każdy człowiek chciałby, żeby świat i ludzie dopasowywali się do jego oczekiwań. By rzeczywistość była taka, jak on sobie życzy (spektrum autyzmu nie ma tu nic do rzeczy). Tylko to oczekiwanie zderza się z innymi, bo ile ludzi, tyle wizji świata. Trzeba iść na kompromisy.

Osoby z autyzmem też tak chcą. Tylko nie zawsze da się to zrobić, bo te oczekiwania często są sprzeczne z otoczeniem. Świat jawi się jako miejsce nieprzyjazne, nielogiczne, niemogące zaspokoić podstawowych potrzeb. Obce. Nijakie. Groźne i męczące. Jak w nim żyć?

Może jedyną opcją jest ustąpienie tam, gdzie się da i nadzieja na wzajemność z drugiej strony?

Kompromisy nie mogą dotyczyć rzeczy kluczowych, niezmiennych.

  • Sensoryzmów – nagle nie zmieni się odczuwanie temperatury czy wrażliwość na bodźce.
  • Smaku – jeśli coś powoduje mdłości ze względu np. na konsystencję, to nadal będzie powodowało.
  • Sposobu postrzegania świata – nie da się nagle nie zauważać szczegółów i koncentrować na całości.

Mogą dotyczyć zachowań. Wiele z nich rani trochę mniej. Wiele z nich można w jakiś sposób skompensować. np. rozkładając w czasie, łącząc z dodatkowym odpoczynkiem lub czymś przyjemnym. Można się spotkać z ludźmi na spacerze, w swoim miejscu i na swoich warunkach. Można iść do kina studyjnego zamiast do multipleksu. A do sklepu w godzinach dla autystów (wiele sklepów je ma – wyłączają na ten czas muzykę i przyciemniają światła) lub zamówić dostawę niektórych rzeczy online.

Strefa komfortu jest pięknym miejscem. Ale to pustynia. Wspaniały, pełen słońca, zieleni i śpiewających ptaków las jest poza jej granicami. Można siedzieć na piasku całe życie. Trudno jednak oczekiwać, by przesypywanie jego ziarenek nie było tylko nudnym zabijaniem czasu. Potrzebujemy i tego morza, i lasu. Potrzebujemy kontaktów społecznych – mimo że trudne i stresujące, dają poczucie akceptacji i przynależności do grupy. Żeby coś się zmieniło trzeba wstać i pójść po piasku do jej granic. Może tam rośnie cudny las, płynie krystalicznie czysta rzeka spadająca w dół urokliwym wodospadem? Może jest wspaniały, rozległy ocean, łaskoczący falami?

Trzeba mieć odwagę, by sprawdzić. Trzeba mieć siłę, by wstać.

Dodaj komentarz

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑