Nagle, bez ostrzeżenia, od razu z rana – wróciła.
Ścięła z nóg, zabrała siły, zostawiła jak zmięty papier z pytaniami o co chodzi. Czy to koniec wakacji i konieczność powrotu do normalnego funkcjonowania? Powódź? Zagubienie w relacjach? Bezwładność i bezład świata?
Nie mam pojęcia.
Coraz bardziej męczy mnie życie.

To Pani mieszka w woj.opolskim czy to jest tylko zdjęcie ilustracyjne? Pozdrawiam bardzo serdecznie. Też lubię pociągi.
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Nie, Małopolskie. Zdjęcie z odwiedzin w opolskim. Pozdrawiam
PolubieniePolubienie