Pustka

Czuję się jak pusty pojemnik, z tęsknotą oczekujący na zawartość, która go wypełni. Która sprawi, że znów będzie przydatny, potrzebny, użyteczny. Że nie będzie tylko niepotrzebnym śmieciem, tkwiącym gdzieś na obrzeżach rzeczywistości.

Jakaś moja część pokrywa się rdzawym nalotem, który będzie się wżerał coraz głębiej i głębiej, aż zostawi po sobie dziury o ostrych krawędziach. Jakaś część pęka, wystawiona na deszcz, wiatr i słońce. Płowieje. Traci swój kolor i piękno. Staje się doskonale bezużyteczna. Zapomniana przez świat.

Pustka wypełnia mnie doskonałą nicością. Tam nawet nie ma próżni, tam jest nic. Jestem jak robot, który porusza się i robi rzeczy, ale nic nie czuję. Biorę udział w przedstawieniu, bo tak trzeba, ale nie uczestniczę w nim. Wykonuję ruch za ruchem, uśmiecham się gdy wypada, a w środku szaleje nicość.

Kolejne rozczarowanie, którego nie jestem w stanie udźwignąć. Kolejna relacja, która się skończyła. Nie wiadomo dlaczego, po prostu. Bo masz Aspergera, a ja nie chcę mieć z nim do czynienia. W pakiecie z Hansem nie chcę cię znać.

Pustka. Hula we mnie wiatr, porywając z ziemi ziarenka piasku i ciskając mi je w oczy. Może dlatego ciągle mi łzawią.

Jedna myśl na temat “Pustka

Dodaj własny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: