Jak mniej myśleć [książka]

Książka, której recenzja sprawiła mi najwięcej problemów.

Wszystko dlatego, że jestem rozdarta między faktem, że w końcu ktoś zauważył jak innym się mieli cały czas w głowie, a tym, że liczba błędów dyskwalifikuje tę książkę merytorycznie.

Początek jest bardzo obiecujący. Już na pierwszych stronach słowo po słowie czytam opis tego jak postrzegam świat.  O zbyt mocnych zapachach, rażącym świetle,  hałasie miasta, którego nie sposób wyciszyć w głowie i gonitwie myśli, skaczących z dygresji na dygresję. O nadmiernej empatii. Zalewaniu uczuciami innych. Dysocjacji i izolacji od świata. I ogarniało mnie coraz większe zaskoczenie. Ktoś napisał książkę o moim postrzeganiu świata! To nie jest zwykły poradnik?

Jednak to, co dobrze się zaczęło, często gorzej się kończy. I tak jest tutaj – w rozdziale o Zespole Aspergera (jako specyficznym przejawie nadaktywności umysłowej) następuje mała katastrofa. Błędy, które się tam pojawiają są tak widoczne, że aż boli:

  • Rain Man jest określony jaki wysokofunkcjonujący autysta (Z pewnością nie jest wysokofunkcjonujący – wymaga stałego wsparcia).
  • Autorka myli autyzm w rozumieniu psychiatrycznym (czyli odcięcie od świata) ze spektrum autyzmu („zaburzeniem” opisanym w klasyfikacji chorób DMS V i ICD-11, będącym innym sposobem postrzegania świata). To dwie różne rzeczy.
  • Stawia też tezę, że autyzm może wynikać ze zniechęcenia niepowodzeniami i niezrozumieniem relacji międzyludzkich. Pomieszanie tych pojęć może sugerować, że autyzm jest nabyty w procesie uczenia się. Tak nie jest; ma m.in. korzenie genetyczne i biologiczne.
  • Nie wiem skąd bierze się opinia, że testy na inteligencję mają być wyjątkowo niedostosowane do Zespołu Aspergera. Układanie figur, czy wyszukiwanie brakujących elementów to dla mnie raj!
  • Zastanawiam się czy zaklasyfikowanie osób z Zespołem Aspergera do grupy myślących prawą półkulą jest zasadne. Patrząc na to jak działam i jak Aspies szeregują logicznie świat, obstawiałabym raczej lewą stronę głowy.
  • Mam wątpliwości, na ile włączenie Zespołu Aspergera do grupy nadwydajnych mentalnie, o których jest ta książka (jak nazywa ich autorka) jest zasadne. Nie myślimy całościowo, emocjonalnie, intuicyjnie, a to trzy główne wytyczne bycia nadwydajnym mentalnie.

… i inne tego typu perełki. Komentarze do reszty sobie podaruję.

Chciałabym zobaczyć źródła do badań potwierdzających tezy w tej książce, bo mam poczucie, że to szereg własnych pomysłów autorki, niepotwierdzonych w naukowy sposób. Niezrozumienie czym jest Zespół Aspergera jest widoczne jak na dłoni.

Mam wrażenie, że ta książka jest kotłem do którego wrzucono wszystko: potwierdzone naukowo fakty i marketingowe definicje ukute przez dziennikarzy i pisarzy (wysokowrażliwi są jedną z nich). Odwołanie się do znanych zjawisk (takich jak np. wewnętrzny krytyk nazywany tu wewnętrznym tyranem czy maskowania autystów w towarzystwie), w pomieszaniu z szeregiem własnych (?) opinii, które nie wiadomo skąd się biorą i jakie mają uzasadnienie. Duży misz-masz, z którego ciężko wyciągnąć to, co warte wyciągnięcia.

Wielka szkoda, że ten ważny temat, życiowy problem wielu ludzi, spowodowany innym sposobem myślenia i ciągłym przepływem myśli rozpłynął się gdzieś w niepotwierdzonych tezach, merytorycznych błędach i własnych, niesprawdzonych opiniach.

3 myśli na temat “Jak mniej myśleć [książka]

Dodaj własny

    1. Wiesz, z tą książką jest ogromny problem, bo tam są ciekawe (i sprawdzone) pomysły, ale to wszystko jest wymieszane z opiniami i niesprawdzonymi pomysłami. Ciężko oddzielić jedno od drugiego i zorientować się co jest co.

      Polubione przez 1 osoba

      1. Tak to wygląda jak ktoś chciałby zapisać wszystko w jednej książce. Podejrzewam, że autor książki chciał napisać parę słów o autyzmie, bo staje się to coraz bardziej modne, ale niedostatecznie zapoznał się z tematem i palił głupoty raz po raz.

        Polubienie

Dodaj odpowiedź do ja-i-hans Anuluj pisanie odpowiedzi

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑