Spektakularny meltdown

Czyli totalne załamanie.

Nagle, niespodziewanie, w jeden wieczór – nastąpiło spektakularne załamanie psychiczne. Wszechogarniająca panika, czerń, smutek, myśli samobójcze, nerwowy dygot, którego nie sposób opanować. Cierpienie, ogromne cierpienie. Depresja.

Nie wiem co się stało. Czy przegapiłam symptomy ostrzegawcze? Czy to reakcja na nowe leki antyalergiczne? Nadmiar obowiązków? Mało kontaktów z ludźmi?

Pytania bez odpowiedzi.

Powoli się wykopuję. Krok za krokiem, dzień za dniem. Każda mała rzecz jest do przodu. Wierzę że będzie dobrze, chociaż tej wiary we mnie coraz mniej. Jestem ogromnie zmęczona. Wróciłam do leków antydepresyjnych i czekam aż zaczną działać, co musi potrwać jeszcze kilkanaście dni.

Dodaj komentarz

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑