Niezwyczajni ludzie [książka]

Barry M. Prizant od 40 lat zajmuje się osobami z autyzmem i zespołem Aspergera. Książka, którą można przeczytać po polsku, pokazuje jego wyjątkowe podejście do nich i tłumaczy skąd biorą się jego sukcesy.

Barry M. Prizant, Tom Fields-Meyer

Niezwyczajni ludzie. Nowe spojrzenie na autyzm.

Wydawnictwo UJ, 2017

Miałam nie czytać o dzieciach z autyzmem, ale ta książka po prostu mnie wciągnęła. Dlaczego? Dlatego, że pokazuje unikatowe spojrzenie na świat autyzmu. Nie jako obszar deficytów, wszelkiego rodzaju nie umiesz, nie rozumiesz, co ty robisz, tak nie wolno, natychmiast przestań. Ale jako na odrębny, nieco inny świat, który ma swoje prawa, zasady i język komunikacji. Wystarczy je poznać. To taka wycieczka do obcej kulturowo rzeczywistości. Żeby ją zrozumieć, trzeba posłuchać i poznać obowiązujące w niej zasady. Interpretowanie jej po swojemu nic nie da.

Barry na przykładzie dzieci z autyzmem (bo dziećmi się zajmuje) pokazuje co tak naprawdę kryje się pod zachowaniami autystycznymi. Próba naprawiania ich zgodnie z neurotypowymi stereotypami (echolalia jest zła, eliminuj autystyczne zachowania lub ignoruj je, każ dziecku robić tak jak ty chcesz, a nie tak jak ono chce) przynosi więcej szkody niż pożytku. Bo zachowania są źle interpretowane. A zabieranie dzieciakom możliwość regulacji emocji (np. przez sport czy powtarzalne czynności, które je uspokajają) ma efekt odmienny od zamierzonego.

Ciekawy jest też rozdział o fascynacjach autystycznych, które wielu ludzi uważa za obsesje. I chce z nimi walczyć. Barry pokazuje, jak można je wykorzystać do rozwoju umiejętności społecznych i komunikacji, łącząc świat neurotypowy z nieneurotypowym.

Barry pisze też o problemach z zaufaniem jakie mają osoby z autyzmem i – uwaga – podaje listę zachowań dla ludzi neurotypowych, które pomogą autystom zaufać innym. Poleciłabym ją kilku osobom ;-).

To naprawdę fajna lektura. Daje wgląd w przyczyny zachowań autystycznych i jest wyjątkową wycieczką w odmienny świat. Warto polecić ją tym, którzy chcą poznać złożoność świata ludzi z zespołem Aspergera i autyzmem i tym, którzy na co dzień się z nim stykają.

3 myśli na temat “Niezwyczajni ludzie [książka]

Dodaj własny

  1. Przejrzałam tę książkę pobieżnie i zwróciłam do sprzedawcy właśnie dlatego, że skupia się głównie na dzieciach, a ja nie tego szukałam (a raczej szukałam czegoś trochę w innym stylu). Myślę, że jest dobrze napisana i można polecić ją rodzicom autystycznych dzieci. Miałam wydanie drugie, poszerzone, zaktualizowane. Na skrzydełku okładki znajdowała się rekomendacja Tony’ego Attwooda. Przeczytałabym całą książkę, ale wiedząc, że ze mną nie zostanie, nie chciałam zwracać przeczytanej do sprzedawcy. Uważałabym to za nieuczciwe; sklep to nie płatna biblioteka! Książki do tanich nie należą, więc wolałam dostać zwrot pieniędzy niż odsprzedać za mniejszą kwotę. Wiem, pokręcone myślenie, ale pragmatyczne. 😉

    To, co zwraca moją uwagę w książkach na temat spektrum, to przedstawianie historii różnych osób oraz powtarzanie stwierdzeń o problemach sensorycznych, meltdownach itd. Serio, odnoszę wrażenie, że to się robi nudne. Kupiłam książkę Attwooda, tak jak chciałam (nie mogłam się powstrzymać) i ciekawa jestem, czy lektura przyniesie mi coś nowego; czeka też książka Cynthii Kim i dam jej szansę, choć pobieżne przejrzenie dało mi obraz następujący: to już gdzieś widziałam, szerzej omówione. 🙂 Chyba szukam pogłębienie tematu, może od strony (popularno)naukowej.

    Polubienie

    1. A co byś chciała w takich książkach przeczytać? Ja w sumie zgadzam się z Attwoodem – im więcej osób pokaże jak sobie radzi i w jaki sposób, tym większa szansa, że ktoś to przeczyta i wdroży – i że będzie mu się żyło lepiej.
      Jeśli szukasz naukowych artykułów, jest mnóstwo wydawnictw recenzowanych, gdzie publikuje się wyniki bieżących badań. Wpisz sobie w Googla „artykuły naukowe autyzm” lub skorzystaj z którejś z baz naukowych: Ebsco, Researchgate, Google Scholar. Zazwyczaj pełny dostęp do baz jest w bibliotekach.

      Polubienie

      1. Zgadzam się, że im więcej, tym lepiej. To moja subiektywna opinia, że szukam czegoś innego, i jak wspomniałam, książka by ze mną została, gdyby nie względy praktyczne i moje zasady. 🙂 Po prostu mam wrażenie, że wiele w tych książkach jest fasady (tego, co widać i tego, co czują osoby autystyczne), a ja chcę wiedzieć, jak to działa. Czemu te nitki plączą się w inne supły. Albo to mój świat wewnętrzny jest bardziej skomplikowany niż świat autystyczny i chyba szczerze szukam w książkach siebie, a nie znajduję. Może to błąd, nie wiem. Najprościej: chciałabym się dowiedzieć, dlaczego często czuję się taka jakby „upośledzona” (nie poszłam na diagnozę; sama tak o sobie myślę), bo dla mnie wszystko musi być proste: z A do B, najpierw 2, potem 3, czarne to czarne, białe to białe, a jak jest jedna rzecz/zajęcie, to nie może być drugiego, i przede wszystkim czemu od lat nastoletnich czuję się, jakby mi spadał poziom naładowania baterii (teraz określam go na 20%, a mam 31 lat). Żadna z książek nie tłumaczy, jak myśli osoba z autyzmem (tak, powinny być wyjaśnione dokładne procesy, z A do B itd.). Lubię rozkładać wszystko na czynniki pierwsze, a w książkach są ogólniki.

        Polubienie

Dodaj odpowiedź do Lily Anuluj pisanie odpowiedzi

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑