Smutek i rozkosz [książka]

Chyba pierwsza książka, o której nie wiem co napisać. Żadna nie zrobiła mi takiego burdelu w głowie. I żadna nie skończyła się meltdownem… A ta i owszem.

Książka jest autobiografią fikcyjnej (?) osoby chorej psychicznie, która postrzega świat w specyficzny sposób. Nawiązania do Aspergera nasuwają mi się same, ale to nie do końca jest Asperger (ale jakieś elementy wspólne można zauważyć).

Tajemnicza choroba, nie wymieniona na kartach (opisywana jedynie jako –), wpływa na życie Marthy, jej zachowania, postrzeganie świata i podejmowane decyzje. To opowieść o niesamowitej huśtawce nastrojów, na której towarzyszą autorce bliscy jej ludzie – każdy na swój sposób szalony, każdy na swój sposób „inny”, każdy na swój sposób zagubiony w świecie.

Czytałam ją na dwa podejścia. Pierwsze skończyło się wraz z ok. 80% jakimś rodzajem meltu. Po prostu to wszystko co dzieje się w książce; wszystkie lęki, zachowania, to wszystko jest mi znane. Autorka boi się tego co ja, tak samo gubi się w rzeczywistości, tak samo próbuje znaleźć sobie w niej swoje miejsce. Skutki są różne. Często żyje na granicy świadomości, kiedy to, co dzieje się jej w głowie, przesłania to, co ją otacza. Często nie wie co będzie dla niej dobre. Jakże znajomo brzmi!

W efekcie jak ktoś brutalnie i wprost opisał to, co mnie straszy, to wyciągnął wszystkie moje lęki na wierzch i się posypało. To jak cios między oczy – zwłaszcza, że z dokładnym opisem jakim fakapem jest się wtedy dla otoczenia…

Wróciłam by dokończyć po kilku tygodniach. Końcówka weszła bezboleśnie.

I teraz nie wiem co napisać. Polecić wszystkim Aspie? Zrozumieją o czym tam napisano, ale jak to się odbije na psychice? Czy innym też narobi w głowie takiego burdelu jak mnie?

Polecić tylko „normalnym”? To będzie dla nich jak opowieść o czymś, czego nigdy nie doświadczyli. Beletrystyka. Fikcja literacka. Czyjeś wymysły. A to tak realny świat.

W sumie nie wiem. Podobało mi się, ciężko się było oderwać, ale jednocześnie cena za poznanie treści wydaje mi się zbyt wygórowana. Zabolało, naprawdę zabolało.

To może napiszę, że na własną odpowiedzialność.

Smutek i rozkosz - okładka książki
Meg Mason
„Smutek i rozkosz”
Wydawnictwo Znak Literanova, 2022

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: