Wypada dzisiaj – 28. października 🙂 Poświętujmy!
To dzień, który powinna świętować większość – bez względu na to czy mają Aspergera czy nie. Ci z diagnozą spektrum autyzmu powinni go świętować częściej, albo po wielokroć. Nasza nadwrażliwość na bodźce (nadwrażliwość sensoryczna), obciążenie psychiczne jakie dają kontakty z ludźmi, konieczność trzymania się cały czas w pionie (i udawania kogoś kim się nie jest), ścigające terminy i nadmiar obowiązków są zabójcze dla systemu nerwowego. A ten niestety szybko się przegrzewa. Im więcej takich sytuacji, tym przegrzewa się szybciej. Dlatego dla aspies tak ważny jest odpoczynek.
Łatwo się mówi!
Bo ja, na przykład, jestem osobą która nie potrafi zbyt dobrze odpoczywać. Mój mózg cały czas nawija nowe wątki, zastanawia się nad tym co jeszcze jest do zrobienia (bo jak się potem skumuluje to będzie kaplica!), przygotowuje się do rozmów, spotkań i planuje, planuje, planuje. I snuje milion opowieści o tym, co może się wydarzyć – nieważne czy to realne czy nie (i drugi milion o tym co już się wydarzyło). Niesamowicie ciężko mi oderwać się od tego co będzie i pobyć chwilę w tym co tu i teraz, mimo że wiem, że to klucz do spokoju.
Nie myśleć na co jeszcze muszę przygotować się tego dnia.
Nie przygotowywać do tego, z czym jeszcze będę musiała się zmierzyć.
Ciężko się wyrwać z codziennego kołowrotka, ale wiem, że jest to po prostu niezbędne, by stres mnie nie zjadł, prowadząc do depresji, lęku, niechęci do spotkań z ludźmi, shutdownu i generalnego załamania psychicznego – meltdownu.
Wygospodarujcie chwilę, by popatrzeć dzisiaj na jesienny las i zachwycić się jego pięknem. Miłego świętowania!







Dodaj komentarz