Sympatyczny i megafajny… komiks (!)
Kupiłam z polecenia (dzięki Małgo!). I nie obiecywałam sobie zbyt wiele, bo często to, co podoba się osobom neurotypowym do mnie nie trafia (i na odwrót). A tu – niespodzianka. Przeczytałam bez odkładania na półkę i przez cały czas uśmiech nie schodził mi z twarzy.
Mam wrażenie że ktoś włamał się do mojego życia i je narysował.
Oświadczyny na śniegu, w lesie. Rezygnacja z etatu i pójście we freelance. Powolne wycofywanie się z tego co „trzeba” i „należy”. Książki najlepsi przyjaciele. Weekendy pod kocykiem z lekturą. Telefony. No sami zobaczcie:

To wszystko jest opisane tutaj! Tak jak przemęczenie relacjami z ludźmi, nadmiarem bodźców, lęk przed wydarzeniami społecznymi, zderzenie ze światem który jest za głośny, za szybki, za bardzo w każdą stronę. Zderzenie z ludźmi, którzy są zupełnie inni. Nagła pustka w głowie, gdy trzeba coś sensownego powiedzieć. Zmęczenie światem. Albo to: o samotności pisałam już dawno temu, a Debbie rysuje ją tak:

To doprawdy fascynujące odnajdywać siebie i swoje myśli w kresce komiksu.
Zapraszam do odwiedzin w świecie introwertyków. Polecam do wieczornej herbatki i kocyka (introvertic style).
Debbie Tung
„Introwertyczka w głośnym świecie”
Wydawnictwo Nasza księgarnia, Warszawa 2024

ooo, chciałabym!
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Możesz 😄
PolubieniePolubienie